Wpisy użytkownika RainbowxD z dnia 16 lipca 2013

Liczba wpisów: 1

weronikalps
 
Stella czuła się okropnie.Ciągle oblatywały ją różne myśli.Nie mogła tego znieść.
-Wszystko to moja wina - pomyślała,po czym po jej policzku zleciała łza.
-"Nie może być tak! Jak on jest dla mnie taki, to ja będę taka sama.Muszę przecież być stanowczą nastolatką,a nie jakimś tam strachajdłem.Pokażę mu na co mnie stać! "
Przez tydzień błękitna pegazka nie wychodziła z domu.Pewnego ranka jej matka zawołała:
-Stella skarbie,możesz zobaczyć czy nie ma czegoś w skrzynce?
-Tak mamo...-odrzekła.

Podeszła do skrzynki i ze zdziwieniem ujrzała fioletową kopertę wypadającą z jej wnętrza.
-A co to takiego - uśmiechnęła się,gdy zobaczyła napis "Do Stelli Cloud".-No,nie sadziłam, że ktoś do mnie napisze.
Otworzyła kopertkę.W środku było wielkie,czerwone serce z papieru.Pisało na nim:

Przepraszam,za te wszystkie popełnione przeze mnie błędy....
"Ty jesteś dla mnie niebem,
słońcem, które nigdy nie zachodzi.
Jesteś dla mnie chlebem,
bez którego nie mogę się obyć.
Jesteś dla mnie południem,
nocą i dniem.
Jesteś dla mnie wszystkim.
Ja po prostu...
KOCHAM CIĘ!"

-Ych...? - zdziwiona i zarumieniona Gwiazdka nie mogla uwierzyć.
Louis widział ten cały incydent.Oczywiście ten liścik był od niego,gdyż żałował,że nie potraktował po przyjacielsku odpowiedzi na jego pytanie .
-Nie mogę! - krzyknął i wyszedł z ukrycia.
-Ty ?! - wydukała zdenerwowana Stella.-Czego tu chcesz?
Ogier bardzo się zdziwił.Myślał,że Cloudie od razu się skapnie od kogo jest ta cała niespodzianka.
-No wiesz....-zaczął pogawędkę normalnie,jak by nic się nie stało.
-Co?
-No bo...-podrapał się nerwowo za uchem.Chodzi o to,że chciałbym cię przeprosić za tą kłótnię.Wiem,uraziłem cię bardzo,z czego jest mi strasznie przykro.Jak nie chcesz być moją dziewczyną,no to dobra....
-Aha,mów dalej...-powiedziała pegazica patrząc na papierowe serce.
-Przyjaźń?
-Ok - odpowiedziała mu dalej wgapiając się w  kartkę.
-Heh...chcesz coś jeszcze dodać? Dostałaś jakiś list?- pościł oczko.
-Tak, ten Cold jest taki romantyczny....
-COLD ? O KOGO CI ZNÓW CHODZI? Mam nadzieję,że nie o tego gostka co się zostawił w potrzebie.
-Tak,o niego chodzi.Ale wybaczam mu! Bo ja....go kocham! - rzekła oddalając się od pegaza.
-Ale czekaj,gdzie idziesz? - choć chciał wiedzieć,nie usłyszał odpowiedzi.

Cold,a tak dokładnie Cold Wind to dawna miłość Stelli.Był on dla niej wszystkim.Spotykali się,ich przyjaźń według Gwiazdki była nie zrównana.Niestety,raz na Wiosennym Festynie w Ponyville rozpętała się burza.Nasza bohaterka chciała się jak najszybciej dostać do domu,lecz jej kopytko utknęło między kamieniami.Wolała o pomoc,ale nic z tego.Akurat przechodził obok niej Cold.Klacz poprosiła go o uwolnienie.Ogier nie zwracał na to uwagi, tylko po prostu odszedł bez słowa.Cloud siedziała tam przez całą noc,dopiero rankiem pomogła jej Nasari.Pegaz o jasnoszarym umaszczeniu został uznany za zwyczajnego zdrajcę.
 
W tej chwili Stella nie uważała go za zdradzieckiego ogiera.Była przekonana,że to prezent od niego.Poszła do jego domu,a wróciła z wesołą miną.

-I co? - spytał Louis stojący przed jej domem.
-Ach,Cold jest boski....
-Boski? To tylko idiota,który mi cię kradnie! - zezłościł się.
-Kradnie? No nie wiem o co ci chodzi,ale ty chyba jesteś zazdrosny i tyle.
C.D.N.

(mam leeeenia :p)

Tak wygląda Cold Wind:


pony_base_by_shadeila-d59c79d.png


+ Zobaczcie co raz zobaczyłam wchodząc na my blog:

tu powinna być moja odpadanka.bmp


? :O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›